|
|
|
|
|
Obecnie nie ma dostępnej żadnej ankiety.
|
|

|
|
|
Paradoks - sformułowanie zawierające efektowną, zaskakującą myśl,
skłóconą z powszechnie uznawanymi przekonaniami, sprzeczną wewnętrznie,
powstałą przez zestawienie całości znaczeniowo maksymalnie kontrastowych
(opartych często na antytezie).
|
|
|
Komentarze
|
Paradoksy Zenona z Elei:
Achilles i żółw
Achilles i żółw stają na linii startu wyścigu na dowolny,
skończony dystans. Achilles potrafi biegać 2 razy szybciej
od żółwia i dlatego na starcie pozwala mu się oddalić o 1/2 całego dystansu.
Achilles, jako biegnący 2 razy szybciej od żółwia, dobiegnie do 1/2 dystansu w momencie,
gdy żółw dobiegnie do 3/4 dystansu. W momencie gdy Achilles przebiegnie 3/4 dystansu,
żółw znowu mu "ucieknie" pokonując 7/8 dystansu. Gdy Achilles dotrze w to miejsce,
żółw znowu będzie od niego o 1/16 dystansu dalej, i tak dalej w nieskończoność.
Wniosek: Achilles nigdy nie dogoni żółwia, mimo że biegnie od niego dwa razy szybciej,
gdyż zawsze będzie dzieliła ich zmniejszająca się odległość.
Strzała
Załóżmy, że wystrzelona z łuku strzała pokonała określony dowolny odcinek drogi.
Można więc powiedzieć, że w momencie wystrzelenia znajdowała się ona na początku tej trasy,
a po dotarciu do celu – na końcu. Pytanie jednak, gdzie przebywała w trakcie pokonywania tej drogi.
Można odpowiedzieć, że w 1/4 czasu pokonywania tego odcinka musiała być niewątpliwie w 1/4 odcinka.
Gdy zadamy pytanie, gdzie była w po 1/2 czasu lotu, znowu można odpowiedzieć, że w 1/2 odcinka.
Po 6/8 czasu – w 6/8 odcinka, i tak dalej w nieskończoność.
Możemy sobie wyobrażać dowolną chwilę lotu, w którym strzała znajdowała się w jakimś konkretnym punkcie,
w konkretnej odległości od łucznika. Czyli możemy powiedzieć, że skoro w każdej chwili znajdowała się
w jakimś konkretnym punkcie, więc w każdej chwili była w spoczynku. Nie możliwe jest zatem aby w każdej
chwili czasu strzała pozostawała w spoczynku i poruszała się jednocześnie.
Paradoks David'a Hume'a:
Paradoks strzelby i służącego
Paradoks strzelby i służącego został sformułowany przez Davida Hume'a jako
ilustracja krytyki pojęcia przyczynowości. Filozof ten zauważył, że to co wiemy
na temat dochodzących do nas bodźców, to tylko one same i ich następstwo czasowe.
Jeśli np. bierzemy strzelbę i naciskamy spust, to dochodzi do nas przez palec bodziec
naciskania spustu, a po chwili słyszymy huk i błysk wystrzału. Na tej podstawie
tworzymy sobie ideę, że naciśnięcie spustu spowodowało wystrzał. Może się jednak
tak złożyć, że złośliwy służący wyjął nam nabój ze strzelby, stanął za nami i
huknął w momencie, gdy my nacisnęliśmy spust. Będziemy wtedy mieli dokładnie to
samo wrażenie, że to my spowodowaliśmy wystrzał, mimo że naprawdę będzie inaczej.
A zatem, tak naprawdę dane są nam tylko dwa bodźce następujące jeden po drugim i nic więcej.
Co gorsza, tak jest praktycznie zawsze przy ustalaniu jakichkolwiek związków przyczynowo-skutkowych.
Mamy dwa często następujące po sobie zdarzenia i nic więcej.
Paradoks szklanki wody:
Paradoks szklanki wody - pozorna sprzeczność dwóch zdań orzekających,
z których każde z osobna wydaje się prawdziwe, a dotyczących szklanki wody napełnionej do połowy swojej objętości.
O tak napełnionej szklance możemy z całą pewnością stwierdzić, że:
(1) Szklanka jest w połowie pełna.
(2) Szklanka jest w połowie pusta.
Jednocześnie analizując zakres znaczeniowy słów, którymi dwa powyższe zdania się różnią, możemy stwierdzić, że:
(3) Pusty jest przeciwieństwem pełnego.
Zarówno zdanie (1) jak i (2) wydają się w oczywisty sposób prawdziwe. Zdanie (3)
również nie budzi wątpliwości. Jednocześnie wnioskiem, jaki możemy wysnuć z tych trzech zdań jest stwierdzenie,
że zdania (1) i (2) są ze sobą sprzeczne, przypisują bowiem temu samemu przedmiotowi przeciwstawne atrybuty,
różnią je bowiem wyłącznie słowa o przeciwstawnych znaczeniach.
W jaki zatem sposób mogą istnieć dwa zdania prawdziwe, będące jednocześnie ze sobą sprzeczne?
Paradoks Bremera:
Paradoks Bremera - Dla reguły mówiącej, że nie ma reguł bez wyjątków,
wyjątek stanowi jedynie reguła mówiąca,
że nie ma reguł bez wyjątków, ponieważ od tej reguły nie ma wyjątków.
Paradoks Skazanego:
Sąd mówi więźniowi: zostaniesz powieszony w następnym tygodniu,
ale dokładny dzień egzekucji będzie dla Ciebie zaskoczeniem.
Więzień odpowiada: nie możecie mnie w takim razie powiesić w niedzielę,
gdyż skoro mam być powieszony do końca następnego tygodnia, w niedzielę nie byłbym zaskoczony,
że mnie wieszacie. Skoro tak, to nie możecie mnie powiesić również w sobotę. W sobotę wiedziałbym bowiem,
że nie możecie mnie powiesić w niedzielę, tak więc egzekucja w ogóle by mnie nie zaskoczyła.
Ale jeśli nie możecie mnie powiesić ani w sobotę ani w niedzielę, to nie możecie mnie powiesić
również w piątek. Kontynuując to rozumowanie - nie możecie mnie w ogóle powiesić,
gdyż egzekucja w żaden dzień nie będzie dla mnie zaskoczeniem.
Więzień zostaje powieszony w środę, ku swojemu ogromnemu zdumieniu.
Sąd miał zupełną rację, pomimo że więzień wytknął mu sprzeczność.
Paradoks ten można wyrazić (zachowując jego esencję) znacznie prościej: sąd mówi więźniowi
- więzień nie może wiedzieć, że to zdanie jest prawdziwe.
Więzień zastanawia się: Przypuśćmy, że mogę logicznie dojść do tego, że zdanie to jest prawdziwe.
Wtedy będę wiedział, że jest prawdziwe, a więc będzie fałszywe. Załóżmy więc, że mogę udowodnić,
że zdanie to jest fałszywe. W takim razie nie mogę wiedzieć, że jest prawdziwe, więc zdanie staje się prawdziwe.
W takim razie dostrzegam tu wewnętrzną sprzeczność.
Zebrani słuchają mowy więźnia i nie mają wątpliwości, że więzień, nie wie, że to zdanie jest prawdziwe.
Sąd ma wobec tego zupełną rację, pomimo że więzień twierdzi, że znalazł w tym zdaniu sprzeczność.
|
|

|
|
|

|

|
|
Czytanie w myślach
Opis:
Tym razem to my postaramy się Ciebie oszukać i poczytać trochę w Twoich myślach!
|
|
|
Ocena: 10!/10
|
|

|
|